wtorek, 5 listopada 2013

Story Of My Life - Rozdział 1

*Niall's pov*

Wyszliśmy z pasmanterii z pomarańczowymi gumkami do włosów. Wszyscy patrzyli się na nas jak na idiotów. W sumie się nie dziwię. Dwoje dziewiętnastolatków kupujących gumki do włosów i zakładający je na ręce. Taa...idioci. Wsiedliśmy do samochodu Harry'ego i pojechaliśmy w wyznaczone miejsce. Zaparkowaliśmy auto. Spojrzałem w uliczkę gdzie miało odbyć się owe przesłuchanie. Przyznam szczerze że to dosyć nieciekawa okolica. No ale cóż... Ruszyliśmy przed siebie szukając drzwi. Znajdowały się na samym końcu. Zapukaliśmy. Cisza... Jeszcze raz. Znowu nic... W końcu otworzyło się takie mini okienko a w nim zamrugała para niebieskich oczu.
-Po co przyszliście? - zapytał chłopak
-Na przesłuchanie - oznajmiliśmy wskazując na ręce
-Wchodźcie - otworzył drzwi
Weszliśmy do pomieszczenia.
-Zayn, Liam jednak ktoś przyszedł! - odezwał się nieznajomy który nas zaprosił
Dopiero teraz zauważyliśmy drugie drzwi z których wyłoniła się dwójka chłopaków.
-Uhm...cześć...? - odezwał się Hazz
Nic nie odpowiedzieli tylko przyglądali się uważnie.
-...jestem Harry Styles a to jest Niall Horan - kontynuował
Po chwili podszedł do nas niebieskooki.
-Louis Tomlinson, a to Zayn Malik i Liam Payne - przedstawił wszystkich
-Umiecie śpiewać? - zapytał chłopak o ciemniejszej cerze o imieniu Zayn
-No pewnie! - odparłem
-Zaraz się przekonamy - powiedział drugi o jaśniejszej cerze o imieniu Liam
Zaprowadzili nas do drugiego pomieszczenia oraz dali jakieś teksty piosenek. Były to piosenki między innymi: Justin'a Bieber'a, Ed'a Sheeran'a i The Beatls.
-Zaśpiewajcie
Harry zaczął pierwszy. Justin to jednak nie jego styl. Za to piosenki pozostałych zespołów i wokalistów poszły mu genialnie. Po raz pierwszy od dłuższego czasu słyszę jak śpiewa. No może poza tym kiedy śpiewa pod prysznicem. Chyba im się spodobało. Teraz czas na mnie. Piosenka "Baby" potem "Give me love" a na końcu "Let it be". Nie poszło tak źle...tak sądzę.
-No nie powiem że poszło wam całkiem, całkiem - rzekł czarnowłosy z białym pasemkiem
-Całkiem, całkiem?! To było rewelacyjne! - wykrzyczeli Liam i Louis
Oboje z Harry'm zaśmialiśmy się.
-Dzięki - odezwałem się
-Dobra idziemy się naradzić
Wyszli z pomieszczenia. Mieliśmy okazję na rozejrzenie się. Na ścianie były ich zdjęcia z dzieciństwa i teraźniejszości. Wisiały tu także różne plakaty. Nie było tak źle ale ja bym tam chyba nie wytrzymał. Porozmawiałem z Harrym a po piętnastu minutach wrócili do pokoju. Popatrzyli na siebie a potem na nas...
-A więc...

_________________________________________________________

Buahahahaha Nialler trzyma w napięciu ;P
Wybaczcie że takie krótkie brak weny i czasu >.<
Mam nadzieję że się podoba chociaż troszeczkę ♥

CZYTAM = KOMENTUJĘ

~Nialler :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz